Wprowadzona w drugiej serii serialu „Zagubieni” postać Bena – początkowo Henry’ego – zelektryzowała i zafascynowała widownię. Grany przez Michaela Emmersona Benjamin Linus jest postacią dwuznaczną, fałszywą i manipulującą otoczeniem. Dlatego fascynuje i wzbudza skrajne emocje. Także serialowi „Zagubieni” nie mogli przejść koło Bena obojętnie.
Choć z pozoru niegroźny i raczej nieporadny, to jednak Ben jest prawdziwym spryciarzem, mistrzem manipulacji i osobą zawsze dopinającą swego. Od początku „Zagubieni” podchodzą do niego z rezerwą i – mimo iż Ben jest niezwykle wiarygodny w opowiadanych przez siebie historiach – ostatecznie wychodzi na jaw, że temu człowiekowi rozbitkowie nie mogą zaufać. Lider Innych zrobi wszystko by osiągnąć cel. Najpierw w poszukiwaniu lekarstwa dla kobiet w ciąży, później szukając ratunku dla samego siebie nie cofnie się przed niczym. Dlatego wzbudza tak wielkie emocje. Wśród widzów serialu „Zagubieni” znajdują się zarówno fani, jak i zagorzali wrogowie tej postaci. Z pewnością jednak Ben sprawił, że „Zagubieni” zyskali nowy aspekt. Nic więc dziwnego, że scenarzyści wciąż trzymają go przy życiu.